RODOWÓD GALERIA
RATTATA SŁONECZKO*PL
Koteczka nie była planowana w naszej hodowli. Po prostu szukaliśmy dla niej kochającej rodziny. Tak się jednak zdarzyło, że jej narodziny przypadły na moment kiedy nasza najstarsza kotka Chili (zobacz zdjęcia) miała właśnie niedługo przejść na kocią emeryturę. Pomyśleliśmy, że Rattata mogła by ją zastąpić w hodowli. Ale czy ta mała dzikuska sprosta temu zadaniu?
Tak myśleliśmy w tedy, gdyż koteczka nie należała do pieszczochów. Wolała obserwować nas ludzi i to co się dzieje w koło z daleka. Jej największym atutem był piękny pyszczek, niestety nie charakter. Mój mąż ma jednak świetny wpływ na tą koteczkę. Pokazał jej jakie przytulanie jest fajne. Teraz koteczka sama się pieszczot dopomina, przychodząc na kolana i robiąc "miau".
Koteczka będąc sporą kotką, nie mruczała do nas. Toi było smutne, gdyż mruczenie u kota, to wyraz jego zadowolenia i ufności. Tu znów mój mąż zadziałał jak czarodziej. Wystarczyło, że powiedział do Rattaty: "Mrucz!" i tak się stało. Koteczka jest coraz fajniejsza. A czy będzie taka wspaniała jak nasza poczciwa Chili? Czas pokaże.