UDŻAJLA SŁONECZKO*PL
Koteczka Brytyjska Niebieska Krótkowłosa (BRI A)
Urodzony 29. lipiec 2017
Możliwy odbiór 21. październik 2017
Linki do YouTube:
Cz. 1
Cz. 2

Koteczka rośnie na prawdziwą piękność. Ma prześliczne futro, oczy i grube łapy. Upodabnia się coraz bardziej do swojej mamy CH KOTEMON SŁONECZKO*PL. Udżajla lubi jeść jak jej babcia ABBIE, dlatego pięknie rośnie na dużą koteczkę. Nie ma z nią kłopotu wcale. Wesoło się bawi, a kiedy się już zmęczy, to daje nam ludziom do zrozumienia, że chce wrócić do naszej kuchni, gdzie drzwi są zamknięte i sama tam nie może się dostać. Upodobała sobie tam drapak, gdzie najlepiej w ciszy i spokoju sobie odpoczywa.
Udżajla ma zawsze swoje kocie sprawy, ale nie da się jej nie kochać i przejść obojętnie obok jej słodkiego pyszczka. Dlatego często biorę ją na ręce i przytulam. A ona jak to kot: czasem uwielbia te moje kizia-mizianie, a czasem swoim słodkim "miau" i spojrzeniem prosto w oczy mówi do mnie: " Marta mam tylko chwilę na przytulanie, gdyż tam na podłodze czeka na mnie piłeczka, kilka piórek i wesoła kocia gonitwa z innymi. Więc sama rozumiesz - nie mam czasu, jestem taka zajęta."



Udżajla jest koteczką wesołą i zabawową. Ma nieco pikantny charakter, gdyż nie jest tak w 100% słodkim przytulaśnym kotkiem. Potrafi dać do zrozumienia, że nie ma na coś chęci. A najbardziej nie przypadły jej do gustu wizyty u weterynarza. Pan doktor został przez nią ugryziony w palec. Małe ząbki i mały kotek, a tyle już potrafią emocji wyrazić. Po powrocie do znanego kociego posłanka, koteczka szybko zapomniała całe to zdarzenie rekompensując tą wizytę wtuleniem się w futro kociej mamy i oczywiście mleczkiem z cycusia. Udżajla nie jest uparciuchem i nie trzyma w sobie urazu. Na kolejnej wizycie u weterynarza puściła w zapomnienie całe to zdarzenie z gryzieniem. Nawet nie miałknęła, tylko cierpliwie zniosła wizytę. Tą pierwsza po prostu była zaskoczona, a przy drugiej już wiedziała, że to nic strasznego.


Koteczka jest bardzo zwinna, odważna i ciekawska. Właściwie to ona nie potrafi chodzić. Jak tylko stanęła na swoich czterech łapkach, to od razu zaczęła skakać jak odbijająca się od ziemi piłeczka. Pierwsza z kociego rodzeństwa postanowiła wyruszyć na podbój świata i opuściła kocie legowisko. Udało jej się nawet przekicać na koniec pokoju. Teraz, gdy legowisko zastąpiliśmy kojcem, ona się nie poddaje i wspina się po szczebelkach. Na razie wysokość ścian nowego kociego posłania jeszcze jest na tyle duża, by maleńka Udżajla z niego nie wyszła, ale to tylko kwestia paru tygodni.