WESOŁEK SŁONECZKO*PL
Kocurek Brytyjski Niebieski Krótkowłosy (BRI A)
Urodzony 18. września 2017
Możliwy odbiór po Nowym Roku


Wesołek jest typem myśliciela i spokojnego kanapowca, ale łatwo go namówić do wspólnej zabawy kolorowymi piórkami lub światłem lasera. A po energicznej zabawie jest czas na dużą dawkę przytulania i pieszczot. To piękny kot o jasnym futerku, który zabiegi kosmetyczne traktuje jako wspólny miły kontakt z człowiekiem. Mamy już za sobą nawet kąpiel w wannie z dużą ilością wody i moczeniem całego futra. Wesołek bardzo dobrze się zachował: nie przestraszył się, ani nie próbował zwiać. Po kąpieli stał się jeszcze ładniejszy i puszystszy. Tak sobie więc ten kocurek mieszka z nami beztrosko. Ale oczywiście jest na sprzedaż. czekamy na odpowiedniego kandydata na jego właściciela.

Wesołek już nieco podrusł i to normalna sytuacja, że bardzo się już do niego przywiązaliśmy. Razem był z nami w magiczny czas świąt, gdy ubieraliśmy choinkę, składaliśmy sobie świąteczne życzenia i cieszyliśmy się wolnym czasem spędzanym razem. Jest jeszcze małym kociątkiem, które uszczęśli wyjątkowego człowieka. Zdecydowałam, że ten kotek pobędzie z nami dłużej niz zazwyczaj małe kociaki z nami mieszkają. Chcę poprostu, by ten wspaniały kocurek był dobrze przygotowany do zamieszkania poza hodowlą, czyli bez kociej rodziny i hodowcy, który w pierwszych miesiącach życia, pomaga nauczyć się kociakowi higieny i wpaja dobre maniery.

Kocurek Wesołek jest malutkim słodkim misiem, którym trzeba opiekować się jak dzieckiem. Najmłodszy z rodzeństwa jeszcze potrzebuje kociej mamy, gdyż przy niej czuje się najbezpieczniej, a jej mleczko na razie smakuje mu bardziej niż kocia karma. To nie jest niczym dziwnym, przecież jest jeszcze malutki. Poznawanie świata i uczenie się samodzielności jeszcze przed nim. Wyrośnie z niego duży kotek, który bardzo mocno potrafi kochać.

Kocurek Wesołek ma przepiękne mięciusie i jasne futerko. Jest z niego bardzo spokojny kotek. Czasem nawet zdarza mu się przespać całe kocie szaleństwo rodzeństwa. Po prostu ten kotek jak budda potrafi się odciąć od otoczenia i gdy potrzebuje naładować swoje akumulatorki, to śpi i nie przeszkadzają mu hałasy w koło, a nawet to że ktoś na niego wpadnie lub złapie za ogon. Kiedy już odpocznie, wstaje przeciąga się, zagląda do miseczek, a potem rozgląda się w koło. Nie przeszkadza mu, że cała kocia ferajna teraz śpi. On zaczyna swoją gonitwę z piłeczką. Nie wszystkie jego zabawy tak wyglądają. Najczęściej wesoło bawi się z rodzeństwem razem, tylko czasem wychodzi z niego natura samotnika.
Nasze pierwsze spotkanie, po otwarciu oczek przez kocurka wyglądało tak, że ten przesympatyczny maluszek naprychał na mnie. Chciał mi w ten sposób dac do zrozumienia jakim jest odważnym i walecznym zwierzątkiem. Nie straszne mu się wydały moje rozmiary. A to prychnięcie miało mnie uświadomić, że z tym maluszkiem trzeba się liczyć.