WILCZEK SŁONECZKO*PL
Kocur Brytyjski Niebieski Krótkowłosy (BRI A)
Urodzony 21. marzec 2024r.
Możliwy odbiór od 14 czerwca 2024r.
Filmik: 10,5 tygodnia życia
Zdjęcia: 10 tygodni życia
Zdjęcia i filmik: 9 tygodni życia
Wilczek, tak wiele razy, słyszał ode mnie jakim jest wielki przystojniakiem, że teraz pręży się niczym mały lew. Nauczony, prze nas kochających go hodowców, swojej wartości, jest pewnym siebie i chętnym do pieszczot, ale nadal małym kocurkiem. To mieszanka dumy, pewności siebie i radosnej beztroski.
Zdjęcia i filmik: 7 tygodni życia
Wilczek to energiczny kociak, pełen pozytywnego szaleństwa.
Zdjęcia: 6,5 tygodnia życia
Wilczek, nie ukrywam, jest moim ulubieńcem z miotu W. Te pierwsze jego prychanie w moją stronę, które przyczyniło się, że otrzymał takie imię, skradło moje serce. Wilczek jest kotkiem konrtaktowym, gdyż teraz nie prcha, lecz miauka na mnie - człowieka. To jest taka nasza rozmowa, którą uwielbiam z nim prowadzić. A poza tym to wielki przystojniak.
Zdjęcia: w 5 tygodniu życia
Wilczek (a imię zobowiązuje), na razie nie zaufał nam do końca. Gdy obdarzam jego brzuszek całuskami, on swoim wzrokiem, prześwietla mnie do głębi.
Jednak gdy postawiony na cztery łapki na podłogę, odważnie (co widać po pionowej pozycji ogonka) stawia czoła wszelkim nowościom w nowo poznawanym świecie. Dziś nawet zaatakował małą plastikową figurkę dinozaura - zabawkę mojego synka.
Już widzę jak się razem zaprzyjaźnią, a nasze mieszkanie, jak zwykle, stanie się kocio-dziecięcym placem zabaw.
Zdjęcia: 4 tydzień życia
Wilczek zaskoczony jest nami ludźmi. Wyglądamy inaczej, a na dodatek nie zareagowaliśmy strachem, na jego prychanie. Nasze zachowanie zdezorientowało kocurka. Gdy go biorę na ręce, miauczy mi prosto w oczy. Ma do mnie tyle pytań, na które chciałby dostać odpowiedzi. Myślę, że codziennie jakaś nasza ludzka tajemnica, jest przez Wilczka poznawana. A najważniejsze żeby widział, że go kochamy i opiekujemy się nim.
Zdjęcia: 3 tydzień życia
Wilczek otrzymał swoje imię, gdyż ten słodziak w pierwszych dniach życia, okazał się bardzo groźny i waleczny. Prychał na każdego obcego, który zblizył się do niego i jego rodzeństwa.
Imię zostawiłam, choć kocurek jest bardzo kochany i wcale nie groźny.